sobota, 10 sierpnia 2019

Emigracja - Malcolm XD




Dawno się tak nie uśmiałem przy żadnej książce. Malcolm XD sprawił mi tyle radości, że hej!

Nie spodziewajcie się po "Emigracji" jakiegoś głębokiego przekazu, nie odnajdziecie tutaj odpowiedzi na wszystkie nurtujące dylematy egzystencjalne. Takich celów nie założył sobie Malcolm Xd przy pisaniu tej książki. On po prostu postanowił rozbawić czytelników do łez. No i udało mu się to świetnie. Jak bowiem nie śmiać się do rozpuku kiedy słuchamy o "zgonie" Stomila, czy też o okolicznościach zyskania przez niego tej intrygującej ksywy.  Podobnie rzecz się ma kiedy obserwujemy zachowania rodaków w drodze na emigrację zarobkową i kiedy spotykamy ich już na miejscu, często nieporadnych, ale wciąż ze słynną ułańską fantazją. Autor popisuje się doskonałym poczuciem humoru, a jego dar opowiadania jest godny pozazdroszczenia.

"Emigracja" to opowieść o wyjeździe do pracy wakacyjnej przed rozpoczęciem studiów. Ile w niej prawdy, a ile zostało wymyślone dla naszej uciechy to już wie tylko sam autor. Tak czy inaczej Malcolm XD snuje swą historię w sposób wartki i ciągle trzymając czytelnika w ciekawości. Prezentuje w opowiadanych anegdotach dystans do siebie i niewyczerpane pokłady autoironii. Każdy rozdział to tak naprawdę inna opowieść, a co anegdota to śmieszniejsza. Uciekający autokar w drodze do Anglii, mieszkanie na squacie z upiornym samozwańczym gospodarzem, który katuje wszystkich ciągle to nowymi zebraniami i głosowaniami czy choćby kariera rikszarza. Raz po raz zanosimy się że śmiechu gdyż autor ukrywający się pod pseudonimem Malcolm XD potrafi obserwować otaczającą go rzeczywistość, a co najważniejsze potrafi o niej opowiadać wzbudzając przy tym salwy śmiechu. 

Przyznam szczerze, że nie spotkałem się z Malcolmem XD w sieci,  a ponoć jego teksty tamże zamieszczane zdążyły zdobyć całe rzesze fanów. Do tej pory była to postać dla mnie nie znana, a gdyby nie Marcin Meller to pewnie bym po "Emigrację" nie sięgnął. Koniec końców książkę udało mi się pochłonąć i to w momencie kiedy potrzebowałem dużej dawki śmiechu, a "Emigracja" skutecznie mi jej dostarczyła. Gorąco polecam i wam! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz