wtorek, 16 lutego 2016

Dziewczyna z porcelany - Agnieszka Olejnik

 









Tak wiem, "Dziewczyna z porcelany" to literatura typowo kobieca , ale co ja na to poradzę, że czasem mnie najdzie właśnie na tego rodzaju literaturę, a że w ostatnim czasie zdarza się to częściej, to pewnie dlatego, że ktoś wędruje mi po głowie i zachęca do takich klimatów. Wydawnictwo "Czwarta strona" wydaje pozycje młodych, ciekawych zdolnych autorów i bardzo podoba mi się ich podejście do czytelnika i to był dodatkowy argument za tą akurat książką. Ponadto Agnieszkę Olejnik postanowiłem sięgnąć z uwagi na entuzjastyczne wręcz recenzje jej powieści pod tytułem "Zabłądziłam".


"Dziewczyna z porcelany" pozostawiła na mnie pozytywne wrażenie. Niby zwykła opowieść o miłości, czasem banalna, często schematyczna, a momentami wręcz zabawna, ale czyż nie o to chodzi w tego rodzaju literaturze ? Ja osobiście tego właśnie szukałem. Liczyłem na lekkostrawną, a przy tym wciągającą historię o relacji i taką właśnie historię od Agnieszki Olejnik otrzymałem. Narratorem jest - i tutaj kolejne pozytywne zaskoczenie- facet - student o manierach podrywacza, któremu życie w pewnym momencie zafunduje niemiła niespodziankę, która w rezultacie bardzo mocno namiesza mu w planach, ale też przyniesie ze sobą masę uczuć i okazję do przewartościowania dotychczasowego podejścia do otaczającego świata, a przede wszystkim do relacji z ludźmi. Michał, bo takie imię nosi nasz bohater , będzie miał okazję dokonać rewizji swojego dotychczasowego postępowania głównie dotyczącego relacji z kobietami, a czy w wyniku tego rozliczenia z przeszłością będzie potrafił dojrzeć i docenić to co życie mu przyniesie, to już odpowiedzi trzeba szukać w książce.


Myślę sobie, że jest czas na książki ciężkie, przytłaczające, jest czas na popisy "wodolejstwa" w wykonaniu choćby takiego mistrza jak Salman Rushdie, ale są też takie momenty, że niektórzy z nas ( ja napewno ) maja ochotę poczytać prostą, jakby już słyszaną nieraz, a jednocześnie ładną historię romantyczną. "Dziewczyna z porcelany" spełni te oczekiwania, ale nie jest to zaznaczam jakaś wyszukana literatura i nic specjalnie odkrywczego, więc jeśli ktoś szuka takich klimatów to raczej jednak warto poszukać czegoś innego. Dla mnie właśnie zaletą było tutaj to, że nie trzeba było się szczególnie wysilać intelektualnie, jakoś mocno koncentrować, a książkę czyta się bardzo szybko i towarzyszyła mi w kilku odcinkach z doskoku jako doskonały przerywnik i ładunek pozytywnej energii. Olejnik można czytać właśnie w ten sposób i dlatego też w swoim czasie sprawdzę sobie "Zabłądziłam". Słyszałem  z pewnego źródła, że to lektura warta uwagi :)


"- Wiesz- powiedziałem budując wieżę- figura nie jest taka ważna, kiedy kobiecie brakuje zwyczajnego ciepła" - ten właśnie cytat jest jakby kwintesencją "Dziewczyny z porcelany" , bo taka właśnie jest ta opowieść - pełna ciepła i kobieca, co nie znaczy, że facet nie znajdzie tu czegoś dla siebie.