sobota, 2 kwietnia 2016

37% bogatej wyobraźni, czyli refleksje przy lekturze serii "Żabek i Ropuch" - Arnold Lobel











"Umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli ma oczywiście zachować ostrość" - George R.R. Martin




Czytanie to nie snobizm jak próbują nam wmówić niektórzy, ale filar zdrowej osobowości i myślę sobie, że bardzo dobrze iż badania czytelnictwa biją na alarm, bo jeśli przyjrzeć się nastrojom w naszym kraju, gdzie zacofanie, szowinizm, rasizm i nienawiść to słowa, które najczęściej chyba pojawiają się w newsach, to trudno nie szukać przyczyn takiego stanu rzeczy. Ja osobiście znaczny spadek kultury i rozwoju społeczeństwa, a już w szczególności ogromnej części sceny politycznej ( przede wszystkim tej ultraprawicowej ) w naszym kraju upatruje właśnie w małym kontakcie z literaturą już na poziomie dziecka. Dziś właśnie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień czytania Książek dla Dzieci i dlatego pozwoliłem sobie naskrobać te kilka słów, zwłaszcza że dawno nie pisałem żadnego tekstu poza opiniami na temat książek. Od razu zaznaczam tym razem postaram się żeby było konkretnie i krótko - choć pewnie z tym "krotko" może być rożnie :D


Kiedy zacząłem dziś rano przeglądać internet, to już na dzień dobry zostałem zbombardowany doniesieniami o aferach, manipulacjach, ogólnonarodowym hejcie, niesnaskach itp. Miałem już wyłączyć laptop, ale wtedy oczom moim ukazała się wiadomość następująca :








Pomyślałem sobie - "Super !" Dzień święty trzeba święcić i dlatego też pozostała tylko kwestia wyboru lektury, a że po głowie chodziła mi radiowa Trójka, w niej pracuje Wojciech Mann, a on pokusił się o tłumaczenie serii dla dzieci " Żabek i Ropuch", to mój wybór na lekturę w dniu dzisiejszym nie mógł być inny. Seria autorstwa Arnolda Lobela to prawdziwe cudo ! Książki te są najlepszym dowodem na to, że czasem krótka forma jest w stanie przypomnieć dorosłemu, a dziecko nauczyć jakimi wartościami powinien kierować się w życiu. Znajdziemy tu krótkie historyjki o parze przyjaciół, którzy pokazują nam wagę takich pojęć jak : przyjaźń, poświęcenie, ciekawość świata i otwarcie się na niego, opiekuńczość, współpraca i wiele wiele innych. Lobel uczy nas tych rzeczy za pomocą zgrabnych morałów, które umieszcza w swoich historyjkach w sposób nienachalny, a jednocześnie nie da się ich przegapić. Taka forma przekazu - charakterystyczna właśnie dla bajek- jest o tyle potrzebna gdyż pozwala na kształtowanie się młodego umysłu ( bądź odświeżenie starszego :D ) przy zachowaniu jego autonomii, prawa do wyboru i wykazywania twórczej inicjatywy. Myślę, że tego właśnie brakuje dużej - może właśnie nawet 63% części społeczeństwa, które nie ma do czynienia z literaturą w ogóle. Obarczam za wzmacnianie tego trendu obecną klasę rządzącą, która zabija indywidualizm i uzurpuje sobie prawo do jednej słusznej prawdy na temat systemu wartości, którym powinniśmy się kierować. Czyżby oni nie czytali nigdy bajek? Czy czytają jakieś książki w ogóle? A może zamykają się tylko w jednym gatunku? Bo nie ważne jest tylko to by czytać, ale również aby dbać o różnorodność, a wtedy stajemy się otwarci i wzrasta nasza wyobraźnia.


Wracając do "Żabka i Ropucha" to o sile tej serii stanowią też niewątpliwie ilustracje autorstwa samego Lobela, które dodają zawartym tu historiom uroku i są dodatkową pożywką dla dziecięcej - i nie tylko- wyobraźni. Mała próbka poniżej:
















Jeśli dodamy do tego rewelacyjny przekład sympatycznego pana Wojciecha, to myślę sobie, że i duzi i mali będą tą lekturą usatysfakcjonowani i wyciągną coś dla siebie z tej pięknej serii. Cieszę się, że Wydawnictwo Literackie podarowało polskim czytelnikom taki fajny prezent. Polecam świętować Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci właśnie z Arnoldem Lobelem. Dodatkowo myślę sobie, że jeśli ktoś nie może się przełamać jeśli chodzi o książki, to może niekoniecznie trzeba zaczynać od klasyki literatury światowej, a poczytać sobie taką małą książeczkę, która liczy te kilkadziesiąt stron, zwłaszcza że sam próbowałem tym tekstem pokazać, że nawet bajki ( a może zwłaszcza one ) mogą być źródłem dyskusji na poważne tematy. Tym bardziej, że pewno może ona być spokojniejsza i bardziej wartościowa niż po ciężkostrawnym i pełnym uproszczeń menu z internetu i TV . Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)



p.s. Inicjatywy typu Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci, czy też Międzynarodowy Dzień czytania Tolkiena to naprawdę fajne pomysły i szkoda, że nie są tak promowane jak Walentynki, Dzień Kobiet itp, bo może było by nas więcej niż te 37 % .