poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Elon Musk. Biografia twórcy PayPal, Tesla, SpaceX - Ashlee Vance













"Mam mentalność samuraja. Wolałbym popełnić seppuku niż przegrać"





Inspirujące - słowo to pojawia się chyba najczęściej w ocenach, recenzjach, dyskusjach na temat tej biografii. Trudno się nie zgodzić z tym określeniem, kiedy poznaje się losy tej bez wątpienia oryginalnej i wyjątkowej postaci jaką jest Elon Musk. Jeśli ktoś o nim jeszcze nie słyszał to wystarczy wpisać w wyszukiwarkę jego nazwisko i wyskoczy nam cała paleta potentatów takich jak : SpaceX, Paypal, Tesla Motors czy SolarCity. Ten południowoafrykański przedsiębiorca i filantrop, posiadający również obywatelstwo amerykańskie i kanadyjskie zdobył popularność nie tylko ze względu na swoją działalność w innowacyjnych sektorach gospodarki, ale przede wszystkim z uwagi na ciekawą osobowość. Myślę, że to właśnie jego specyficzny charakter, bardziej nawet niż niewątpliwe zasługi dla rozwoju nowych technologii, sprawiły że od wielu lat budzi on zainteresowanie całego świata, a na jego temat krąży wiele rozmaitych kontrowersji.


Autor biografii Elona Muska podejmuje się próby przedstawienia jego historii i odkłamania rozmaitych mitów krążących na jego temat. Czeka go zadanie bardzo trudne, gdyż jak ogólnie wiadomo wielkie i wpływowe osobowości mają do siebie to iż nie pozostawiają nikogo obojętnym i mają tyle samo zwolenników, co zazdrosnych frustratów, które rozprzestrzeniają krzywdzące pomówienia na ich temat. Tak było ze Stevem Jobsem, Markiem Zuckerbergiem, Howardem Hugsem i taki właśnie los stał się też udziałem Elona Muska - o czym będziemy mogli się przekonać z kart tej książki Ashlee Vance pokazuje niemały talent reporterski kiedy przeprowadza wywiady z osobami znającymi Muska, jak również z samym Elonem. Robi to z dużym wyczuciem i stara się zachować obiektywizm do samego końca. Możemy się też przekonać - ze względu na ogromną zawartość merytoryczną tej książki - że odrobił swoje zadanie przekopując się przez tony dokumentów i rozmaitych opracowań na temat Muska. Udało mu się przede wszystkim przedstawić to wszystko czytelnikowi w wersji całkiem przystępnej i nawet ktoś taki jak ja - mało zorientowany w elektronice i naukach ścisłych humanista - jest w stanie w miarę zorientować się w temacie, mimo że niemało tu trudnych pojęć.


Myślę, że najlepiej charakteryzuje i pozwala zrozumieć fenomen osobowości Elona Muska fakt, iż jest on wręcz opętany - i myślę że określenie to nie jest w tym wypadku nadużyciem - misją uchronienia ludzkości przed zagładą poprzez zagwarantowanie jej przy pomocy nowych technologii odpowiedniego zaplecza i alternatyw, jak choćby pomysł z podbojem kosmosu i zasiedleniem Marsa. Właśnie z tego względu, że przyświeca mu cel niebanalny i dla niektórych szalony Elon Musk jest w swych działaniach bezkompromisowy i spotyka się z niesłusznymi zdaniem Ashlee Vance'a oskarżeniami o brak empatii czy też autyzm, albo tym bardziej szaleństwo. Niestety część ludzi ma jednak taką mentalność, że strach przed innością, niekonwencjonalnym działaniem, a w tym przypadku geniuszem budzi w nich agresję, frustrację i lęk, które przejawiają się właśnie w myśleniu stereotypowym. Bezkompromisowość w dążeniu do celu przejawia się u Muska na każdym kroku:


"Chciałbym poświęcić więcej czasu na randki. Muszę znaleźć dziewczynę. To dlatego muszę wykroić jeszcze trochę czasu. Tak myślę, że może nawet dodatkowe 5-10 godzin. Ile godzin kobieta chce mieć tygodniowo? Może 10 godzin? Jako minimum? Nie wiem."



"Jeśli byłby sposób na to żebym nie musiał jeść, dzięki mógłbym pracować więcej, to bym nie jadł. Chciałbym, żeby był sposób dostawania składników odżywczych bez marnowania czasu na jedzenie"



Jestem pod wrażeniem tego, jakim człowiekiem jest Elon Musk i myślę , ze większość z nas po przeczytaniu tej książki będzie się zastanawiać nad tym na ile samemu wykorzystujemy potencjał który mamy, bo mamy tak naprawdę dwa wyjścia - albo wykorzystamy na maxa talenty nam dane i w ten sposób jesteśmy w stanie dokopać rzeczy wielkich, bądź też możemy pozostawać w miejscu i krytykować innych którzy zmieniają świat niczym Elon Musk, Jobs, Zukcerberg ale też wielu innych mniej znanych. No mamy jeszcze trzecią opcję - możemy być przeciętni - ale co w tym ciekawego?