piątek, 8 lipca 2016

Niewierni - Vincent V. Severski








Druga część trylogii szpiegowskiej Severskiego jest moim zdaniem lepsza od pierwszej. Może to jednak wynikać z tego, że porusza temat bardziej mnie intrygujący, to znaczy kwestia terroryzmu w wydaniu fundamentalistów islamskich. Główny bohater to postać bardzo intrygująca, nie jest nim bowiem obywatel z kraju arabskiego ale Polak, który przeszedł na islam i uległ urokowi dżihadu, czyli wojny wymierzonej w tytułowych "niewiernych". Karol pokazuje nam perspektywę terrorysty i choć logiczną rzeczą jest, iż nie ma usprawiedliwienia dla ataków przeciw ludności cywilnej to trudno nie wykazać zrozumienia dla odczuwanego przez muzułmanów poczucia krzywdy wobec rządów i służb specjalnych "bezdusznego zachodu". To właśnie wokół przygotowanego przez Al-Kaidę - do której jak się okazuje należy Karol- zamachu skonstruowana jest akcja "Niewiernych" Vincenta V. Severskiego.


Jeżeli ktoś się zastanawia czy powinien sięgać po tą książkę jeśli nie czytał pierwszej części trylogii to z góry rozwiewam wątpliwości - spokojnie można czytać "Niewiernych," jako samodzielną powieść. Poza pewnymi odniesieniami do "Nielegalnych" i tym, że łączą te części bohaterowie jakoś specjalnie nie powinien doskwierać czytelnikowi brak znajomości wydarzeń z części pierwszej, a powtórzę jeszcze raz -,"Niewierni" są lepsi od "Nielegalnych". Poraz kolejny trzeba uzbroić się w koncentrację, gdyż Severski każe nam zapamiętać masę różnych informacji i nawet te z nich, które wydają się być nieistotne okażą się w ogólnym rozrachunku niezbędne do stworzenia pełnego obrazu wydarzeń, które składają się na tą międzynarodową intrygę. Będzie nas czekało wiele nazwisk do spamiętania, bo fabuła "Niewiernych" jest mocno rozbudowana i choć w tej kwestii można się sprawniej połapać w tych wszystkich pojawiających się postaciach niż było to w "Nielegalnych", to i tak nie zalecam się odrywać na długo od książki, bo potem trudno się znów wstrzelić. Severski serwuje nam również - jak to ma w zwyczaju - wiele wątków pobocznych, które niektórzy mogą uznać za zbytnio przekombinowane, ale moim zdaniem właśnie dzięki nim można poczuć klimat wielkich rozgrywek światowych wywiadów i ogromnego napięcia na najwyższym szczeblu.


Dla mnie największą korzyścią, a jednocześnie źródłem swego rodzaju przerażenia jeśli chodzi o "Niewiernych" jest obserwacja gier wywiadowczych, kupczenia informacją i wykorzystywanie jej na rzecz interesów wielkich oligarchów. Niby mamy tu do czynienia z fikcją literacką, ale patrząc na historię Vincenta V. Severskiego można śmiało zakładać, że fikcja ta jest mocno oparta na faktach. Trudno się żyje że świadomością, że zwykły prosty człowiek jest często tylko pionkiem w jakiejś grze, a interesy maluczkich nie znajdują zainteresowania u ludzi którzy dążą do zwiększenia stref wpływów, wzmocnienia władzy i nakręcenia koniunktury gospodarczej danego kraju. W "Niewiernych" rozgrywka toczy się pomiędzy wywiadem Rosji, Polski, Wielkiej Brytanii, Szwecji, USA i kto wie czy jeszcze o kimś nie zapomniałem. A no przecież jest jeszcze choćby IRA. Jak widać na załączonym obrazku nie może być inaczej jak ciekawie i możemy liczyć na emocje do samego finału.

 
Trylogia szpiegowska Severskiego nie należy do książek łatwych i myślę, że jest skierowana do koneserów powieści szpiegowskich, a dla czytelnika który nie jest fanem tego gatunku i słabo orientuje się w zależnościach politycznych i układach "niewierni" mogą być nawet męczące. Dlatego też myślę sobie, że jeśli ktoś należy do określonego "targetu" to albo ma tą powieść za sobą, albo w planach. Jeśli mówimy o drugiej opcji, to myślę że nie ma na co czekać :) Mi osobiście klimat tej trylogii przypomina mocno w swojej konstrukcji i wrażeniach towarzyszących lekturze inną słynną trylogię, a mianowicie "Millenium" Stiega Larssona. Zapewniam, że w tych podobieństwach nie chodzi tylko o objętość tych dwóch trylogii, która notabene jest zbliżona. Ja nauczony doświadczeniem po części pierwszej, zrobię sobie teraz dłuższą przerwę żeby odpocząć od wysiłku intelektualnego na najwyższych obrotach i za jakiś czas będę mógł się znów delektować Severskim - tym razem w finale serii.