wtorek, 7 czerwca 2016

Pandora - M.R. Carey







 
Mike Carey swoją powieścią " Pandora" udowadnia, że temat "zombie" i ewentualnej zagłady świata na skutek gigantycznej epidemii można ciągle - mimo ogromnej ilości pozycji z tego zakresu - przedstawić w sposób świeży i co najważniejsze interesujący. Z początku gdy zobaczyłem " Pandorę' to byłem przekonany, że to literatura młodzieżowa, ale jak się szybko okazało - nic bardziej mylnego. Powieść M.R. Careya to doskonale skonstruowany thriller apokaliptyczny z dobrze wkomponowanym wątkiem psychologicznym. Do tego wszystkiego w pakiecie dostajemy wartką akcję i naprawdę ciekawych bohaterów, a na ich czele Melanie - z pozoru mała, ciekawska i bardzo inteligentna dziewczynka. Dopiero jednak kiedy poznamy ją bliżej dowiemy się również, że ....

"Pandora" jest opowiadana przy zastosowaniu narracji w trzeciej osobie i głównie przedstawiona z perspektywy wspomnianej wyżej małej dziewczynki, co już od samego początku wprowadza klimat tajemniczości i wzrastającego niczym temperatura w upalny letni dzień - napięcia. Zagadkowe laboratorium, dziwny zakres badań których obiektem są dzieci, atmosfera zagłady w tle, a przede wszystkim towarzyszące czytelnikowi klaustrofobiczne uczucie wynikające z odizolowania od świata zewnętrznego - to wszystko razem wzięte powoduje, że od początku Mike Carey przejmuje nad nami kontrolę i bierze we władanie naszą wyobraźnię. Krok po kroku będzie karmił ją najgorszymi lękami i stawiał nas przed wyzwaniami natury moralnej. Wraz z uczestnikami dramatu będziemy musieli na nowo redefiniować kwestie dobra i zła w nowej, nieznanej nam dotąd rzeczywistości. Epidemia na skale światową nakazuje bowiem konieczność redefinicję wszystkiego co znała ludzkość do tej pory. Jaką rolę pełnią w tej historii dzieci pokroju małej Melanie ? Powiem tylko tyle, że kluczową, ale to już czytelnik dowie się na własną rękę poznając kolejne wydarzenia, których głównymi aktorami będzie grupa bohaterów " Pandory".

Świetnie się czyta tą książkę. Pochłonąłem ją w jeden weekend. Czytałem wszędzie gdzie popadło i na czym popadło, a wszystko dzięki Legimi i jak się okazuje niezawodnej synchronizacji aplikacji tej platformy :) W tym miejscu muszę wrzucić kamyczek do ogródka fanatycznym piewcom wyższości książki papierowej nad elektroniczną. Też lubię zapach papieru i tą całą otoczkę jej towarzyszącą, ale z drugiej strony e-book jest bardzo wygodny - zwłaszcza w obliczu upałów czytnik sprawdza się w plenerze znakomicie. No ale wracając do "Pandory", tak jak wspomniałem autorowi udało się coś niebywałe,  bowiem zyskał poprzez  tą historię tak duże zainteresowanie odbiorców, podczas gdy zewsząd jesteśmy bombardowani swego rodzaju "zombie popkulturą". Ja osobiście nie do końca się odnajduje w tym całym zachwycił nad tym zjawiskiem, a jednak -  jak widać na załączonym obrazku - są momenty kiedy również daje się wciągnąć. Dzieje się tak jednak tylko wtedy, kiedy oprócz krwawej jatki autor proponuje też ciekawe rozważania na gruncie egzystencjalnym. Wiem jak to dziwnie może brzmieć, może nawet trochę drętwo:D Prawda jest jednak taka, że "Pandora" naprawdę dotyka ważnych prawd o człowieku i udaje się jej to zrobić w nowym i ciekawym uniwersum. Jak zareagujemy w momencie wielkiego zagrożenia i czy w tak wielkim kryzysie zdołamy ocalić nasze człowieczeństwo? Jak jest skonstruowana ludzka dusza? Dokąd i odkąd w ogóle jesteśmy ludźmi, a kiedy można już mówić o tym, że utraciliśmy człowieczeństwo ? Czy wszystko można wytłumaczyć i określić za pomocą nauki? Jaka jest granica doświadczeń ? Czy potrzeby nauki i interes ogółu usprawiedliwia poświęcenie małej grupki, a nawet choćby jednostki? - Tak wiem, że tego typu kwestie poruszane były do tej pory już niejednokrotnie, ale myślę sobie nigdy dość. Zwłaszcza jeśli będzie się to robić tak jak Mike Carey.

Podsumowując,  naprawdę warto sięgnąć po tą książkę bo to kawał dobrej literatury. Poza tym do refleksji nad ludzką kondycją nie muszą za każdym razem skłaniać wywody naukowe czy dyskurs filozoficzny. Czasem możemy się pozastanawiać nad sobą przy użyciu produktów popkultury,  która jak widać nie jest nastawiona wyłącznie na ogłupiającą rozrywkę. Czasem taka "rozrywkowa" z założenia książka może dać do myślenia bardziej niż niejeden wykład. Zgłasza,  że człowiek ponoć w skupieniu jest w stanie wytrzymać jakieś 15 minut wykładu,  a ta książka trzyma w skupieniu przez ładnych parę godzin. Jeśli ktoś nie lubi się zastanawiać,  a szukając lektury rozgląda się po prostu za resetem to myślę,  że pod tym kątem też będzie zadowolony z lektury "Pandory". Jak dla mnie rewelacja! 

No dobra, żeby Was dodatkowo zachęcić do tej książki - na czym jak widać bardzo mi zależy - dorzucę bonus w postaci zapowiedzi Wydawnictwa Otwartego :




Jest klimat, prawda ?:)