wtorek, 8 listopada 2016

Śmieję się z bogami. Rozmowy z Fernandą Pivano - Charles Bukowski










Po przeczytaniu tych rozmów ciągle nie potrafię sobie wyrobić stosunku do Charlesa Bukowskiego, co chyba potwierdza lansowany przez niego samego obraz anarchisty i buntownika, który idzie pod prąd i nie lubi tłumu. Przyznam szczerze, że osoba Bukowskiego była mi do tej pory kompletnie nieznana, a jego nazwisko, mimo że brzmiało znajomo to nic mi nie mówiło. Z pewnością natomiast rozmowy, które przeprowadziła z tym poetą i powieściopisarzem Fernanda Pivano sprawiają, że jawi się on jako osoba mocno intrygująca i zasługująca na dalszą uwagę. Podziwiam ją za cierpliwość i luz, który w trakcie tych rozmów zaprezentowała, gdyż Bukowski nie wydaje się być rozmówcą łatwym. Właściwie to chyba tylko dzięki temu, iż nie zdecydowała się na strukturalizowany wywiad, ale postawiła na spontaniczność udało się zebrać tyle materiału.

Nie czytałem dotąd niczego co ukazało się nakładem Wydawnictwa w podwórku, ale zgadzam się z opinią przeczytaną u Niespodziegadek, iż sposób wydania tej książki , szata graficzna mają w sobie wiele uroku. Dawno nie miałem w rękach czegoś tak prostego, a jednocześnie gustownego. W środku jest równie przejrzyście i prosto jak na okładce i dlatego treść musi obronić się sama, bo nie ma tu żadnych zbędnych rozpraszaczy czy ozdobników. Przechodząc więc do treści, to nie mogłem pozbyć się wrażenia, że rozmowy, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych w roku 1980-ym nie miały przewidzianego jakiegoś specjalnego scenariusza ani też celu ze strony Pivano. Momentami ma się wręcz poczucie, że ta znana krytyk literacka wymyśla część z tych pytań na poczekaniu, a nawet czasem przerzuca inicjatywę na samego Bukowskiego. Jest taki moment, kiedy licytują się wzajemnie, kto powinien być autorem pytań kiedy to Pivano rzuca - " Jakie zadał byś sobie samemu pytanie ?"

Charles Bukowski przyznaje się wprost do tego, że jest zaawansowanym alkoholikiem, a spora część jego życia, poza pisaniem to właśnie picie. Nie jestem w stanie wyrobić sobie zdania po tych wywiadach czy stanowi ono jego przekleństwo, które przeszkadza mu w pisaniu ( około 10 lat przerwy w tworzeniu ) czy też jest jednym ze źródeł inspiracji twórczej. Pewnie momentami szala przechyla się w jedną, a momentami w drugą stronę. Z pewnością natomiast picie jest sposobem na poradzenie sobie z lękami, poczuciem osamotnienia w tłumie i wyrazem nonkonformizmu i buntu, choć sam zainteresowany mówi o sobie, iż jest konformistą ( to raczej sarkazm ). Picie, kobiety, nihilizm i rozmaite prowokacje to główne tematy, które pojawiają się w twórczości Bukowskiego. Taki wniosek można wysnuć z samej rozmowy, jak również z notatek dołączonych do tych rozmów w książce "Śmieję się z bogami". Trudno jest rozszyfrować tego pisarza, ciężko odróżnić momenty w których jest poważny, a kiedy robi sobie jaja. Czasem sprawia wrażenie człowieka skromnego, autentycznego i pogubionego, a w innych momentach wydaje się być zarozumiały i arogancki.

Osobiście bardzo lubię prowokatorów jak również wszelkiej maści dziwaków i artystów wymykających się wszelkiego rodzaju kategoryzacjom. Lubię bardzo jeśli twórca nie daje się do końca rozgryźć i pozostawia wiele przestrzeni do własnej interpretacji co do jego intencji czytelnikowi. Ponadto bardzo bliski jest mi sposób tworzenia, gdzie bazą dla treści są wątki autobiograficzne, a sam Bukowski twierdzi iż jakieś 90% tego co napisał ma charakter autobiograficzny. Z tych też względów zdecydowałem, że w najbliższej przyszłości sięgnę po którąś z jego pozycji, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Która to będzie, tego jeszcze nie wiem, natomiast mam cichą nadzieję, że nie okaże się on pisarzem tworzącym nudne powieści, bo ktoś kto innym pisarzom to zarzuca to automatycznie stawia sobie samemu wysoko poprzeczkę i wzbudza duże oczekiwania u czytelnika takiego jak ja. Mam więc nadzieję, że mnie nie zawiedziesz Hank :)