czwartek, 19 stycznia 2017

Kochaj wystarczająco dobrze - Agnieszka Jucewicz i Grzegorz Sroczyński






Za mną kolejna z serii rozmów, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Agora, gdzie ze znanymi psychologami i psychoterapeutami na temat - tym razem miłości - rozmawia Agnieszka Jucewicz w towarzystwie Grzegorza Sroczyńskiego. Poprzednia książka, którą czytałem dotyczyła dokonywanych wyborów i bardzo mi się podobała. Tym razem na tapecie temat miłości więc oczekiwania mogły być tylko większe. Czy udało się im sprostać? Więc tak...

"Kochaj wystarczająco dobrze" porusza kwestie, które na nieszczęście są chyba najbardziej przekłamywane jeśli chodzi o publikacje, które ukazują się na rynku wydawniczym. Często można odnieść wrażenie, że jakąkolwiek głupotę, idiotyzm, przekonanie na temat miłości, związków, ogólnie rzecz biorąc bliskiej relacji wydać pod chwytliwym tytułem i od razu mamy do czynienia z bestsellerem. W rezultacie wiele ludzi zaczytując się w tego typu publikacjach chłonie to i bezkrytycznie stosuje w praktyce niczym prawdę objawioną i ranią się nawzajem. Tym bardziej warto polecać moim zdaniem i promować książki w których maczają palce specjaliści. Psycholodzy, terapeuci, których przepytują, ty razem w duecie  Agnieszka Jucewicz i Grzegorz Sroczyński to z pewnością osoby cieszące się renomą i posiadający nie tylko książkową, ale przede wszystkim empiryczną wiedzę wynikającą z długoletniej pracy z klientami, którzy z różnych powodów popadają w kryzys w związku. Formuła, gdyby ktoś miał w tej kwestii obawy, poraz kolejny się sprawdza i cieszę się że te wywiady które ukazywały się w prasie zostały uporządkowane i wydane w formie książki.

Mamy tu kopalnię wiedzy na temat wchodzenia w bliskie związki, odnośnie schematów powtarzanych przez nas na różnych etapach, jak również informacje odnośnie tego na jakie informacje należy zwracać uwagę w poszczególnych sferach. Najważniejsze chyba jest to, iż wszyscy rozmówcy w odpowiedzialny sposób podchodzą do rzeczy wielokrotnie zaznaczając fakt, iż nie posiadają dostępu do uniwersalnej prawdy, nie mają jakiejś sprawdzonej recepty na szczęście i powodzenie związku, gdyż takie rzeczy po prostu nie istnieją. Zwracają też uwagę na ogromną różnorodność ludzi, ich sposobu reagowania w kryzysie, indywidualnych doświadczeń z przeszłości a także potrzeb, oczekiwań i wizji bliskiej relacji z drugą osobą. Kiedy okazuje się, że kluczem jest komunikacja, wzajemna uważność na siebie, empatia, otwarcie się na kompromis i cierpliwość, czasem konieczność własnej terapii to pewnie,że nie jest to popularne w dzisiejszych czasach. Współczesny zabiegany człowiek bardziej oczekuje konkretnych rad, gotowych rozwiązań w stylu : 10 sposobów na udany związek. Problem w tym, że tego typu gotowce, szybkie rozwiązania prowadzą bardziej do szybkiego rozpadu i niepowodzeń jeśli chodzi o relacje natury romantycznej, że się tak wyrażę :D Dlaczego? Bo jak się można tego przecież domyślić, czym bliższa relacja tym bardziej skomplikowana i wymagająca czasu, wysiłku, momentami wręcz frustracji, ale za to korzyść jest adekwatnie wysoka jak ponoszony koszt.

Podsumowując, "Kochaj wystarczająco dobrze" to nie jest gotowa recepta na sukces w miłości i związku. Nie jest to pozycja wyczerpująca temat kompletnie. Jest to bardziej naprawdę fajna zachęta do dyskusji i dalszego zagłębienia się w takie tematy jak: role w związku, komunikacja, seksualność kobiet i mężczyzn, sztuka kłótni, rozwiązywania konfliktów...i dużo, dużo więcej. Wypowiedzi jakie tu znajdziecie, jeśli się na nie otworzyć, aż się proszą o to żeby poddać je pod dalszą rozwagę i na bieżąco analizować swoje deficyty, ale przede wszystkim też zasoby jeśli chodzi o nawiązywanie i podtrzymywanie satysfakcjonujących związków po to żeby mniej się ranić, bo pewnie tych zranień uniknąć się nie da, ale warto uczyć się na błędach. Amen.