niedziela, 21 sierpnia 2016

Bałkańskie upiory - Robert D. Kaplan








Podróż przez historię

Tak się złożyło, że czytałem tą książkę będąc na wczasach na Bałkanach. Dziwna sytuacja...człowiek odpoczywa, wygrzewa się na słońcu, a jeszcze nie tak wcale dawno, nieopodal działy się tak makabryczne rzeczy...Ktoś powie: "Co w tym dziwnego? To przecież historia", ktoś inny uśmiechnie się pod nosem z politowaniem - "Znowu te pseudofilozofie...". Nie wiem, ale ja tak jakoś nie potrafię zapomnieć i w dziwny sposób wydaje mi się, że przynajmniej właśnie choćby tą pamięć jestem tym ludziom winien. 

Książki jak ta, powinny być moim zdaniem polecane dzieciom, a bardziej młodzieży jako lektury w szkole. Celowo używam słowa "polecane", bo moim zdaniem zmuszanie kogokolwiek, na ten przykład z uwagi na kanon tzw. "lektur obwiązkowych" do czytania to błąd, który w rezultacie skutkuje niechęcią do czytania, a nawet do reakcji awersyjnych na książki w ogóle. Powinna być na ten przykład dostępna pula pozycji, które się proponuje uczniowi do przeczytania i pozostawiony mu spory wachlarz wyboru. Myślę ze młodzież szkół średnich, patrząc na ciężkostrawne piguły z którymi przyszło im nieraz sobie radzić w ramach żelaznych propozycji programowych, spokojnie ogarnęłaby takiego Kaplana i mało tego, miała by z niej więcej korzyści niż z tego co często każe sie młodym ludziom czytać w szkołach. Brak takiej łatwoprzyswajalnej, w przy tym wartościowej wiedzy u młodzieży wiąże się ze stereotypami, negatywnymi przekonaniami i szkodliwymi mitami w życiu dorosłym, a już nawet i obecnym. W rezultacie nawarstwiają się te najbardziej niepokojące i odpychające mnie osobiście procesy i postawy o charakterze szowinistycznym, nacjonalistycznym i  dochodzi do konfliktów w społeczeństwach , nawet na taką skalę jak miało to miejsce na Bałkanach pod koniec dwudziestego wieku. Miało też i miejsce wielokrotnie wcześniej. Ktoś może powiedzieć : "A co to ma wspólnego z nami? Co to ma wspólnego z Polską ?" Otóż ma i to bardzo dużo, bo kto sięgnie po "Bałkańskie upiory" , to z przerażeniem może odkryć klimaty mocno charakterystyczne dla współczesnej Polski, która aż kipi od chorego nacjonalizmu, tak jak kipiały nieraz jugosłowiańskie ulice w latach dziewięćdziesiątych. 

Kaplan w swojej książce opisuje zależności jakie istniały pomiędzy bardzo zróżnicowanymi narodami, które ku ich nieszczęściu historia umiejscowiła gęsto obok siebie i uczyniła sąsiadami zajmującymi obszar Bałkanów. Dużo prawdy jest w tej metaforze, że zawsze istniał tu swoisty kocioł postawiony na piecu, który albo był podgrzewany do znośnej temperatury, umożliwiającej powstawanie ciekawej zjadliwej potrawy ,bądź tez ogień był podsycany przez nieodpowiedzialnych szaleńców i wtedy kipiało...Przy takiej mieszance temperamentów, gorących umysłów i ogromnego ducha trzeba naprawdę dobrej woli, żeby razem współistnieć i tworzyć konfederacje oparte na kompromisie. Ważne jednak jest to, żeby pamietać iż się da, ale jeśli weźmiemy brak dobrej woli i do tego dołożymy chore ambicje, fanatyzm religijny, nacjonalizm i pęd do władzy to wtedy mamy konflikt , może nawet zbrojny. Otrzymamy wówczas wojnę, a w najgorszym wypadku regularne ludobójstwo. 

Warto czytać "Bałkańskie upiory"  ku przestrodze, zwłaszcza ze Kaplan przeprowadza tu naprawdę historyczną rozprawę na poziomie, dotycząca niemal wszystkich krajów bałkańskich i pokazuje jak region ten był targany poprzez konkurencyjne wpływy zachodnie i wschodnie. Po dziś dzień zresztą można tu zauważyć walczące ze sobą wpływy tureckie z Republiką Wenecką, Austro-Wegrami, pomiędzy Islamem, Prawosławiem, Watykanem. Znajdziemy tu masę faktów, które pomogą wykorzenić funkcjonujące wciąż stereotypy, a wszystko to jest podane w sposób naprawdę przystępny i ciekaw. Swego czasu moje zainteresowanie historią i wiedza z tego zakresu były duże, ale mimo iż teraz zauważam, iż wiele już zapomniałem, to nie warto się bać książki Kaplana, gdyż ona nie wymaga od nas aż takiego zakresu wiedzy i nie jest typowym opracowaniem z suchymi historycznymi faktami i datami. Jest to książka oddziaływająca na wyobraźnię i zmuszająca do refleksji i nie tylko osoby interesujące się tym właśnie regionem znajdą tu coś istotnego dla siebie. Wiele mógłbym tu pisać, bo mam masę refleksji po "Bałkańskich upiorach", ale postanowiłem sobie iż nie będę nikomu nic sugerował, bo zauważyłem że recenzje i opinie dotyczące wszystkiego co z Bałkanami i tamtejszymi konfliktami związane kończy się na swego rodzaju optowaniem ( często nieświadomym ) za którąś ze stron. Ja nie mam zamiaru nikogo potępiać, ani żadnej strony żałować w sposób szczególny, natomiast myślę, że warto jakieś zdanie swoje i wiedzę akurat w tym temacie posiadać i dlatego zachęcam do lektury i wyrobienia sobie swojego. Pozdrawiam !